piątek, 7 lutego 2014

Rozdział 9

    Drzwi się uchyliły a do pokoju Violetty weszła uśmiechnięta od ucha do ucha Alice. Cieszyła się, że pierwszy raz od kilku lat widzi swoją siostrę. Gdy Violetta ujrzała Al miała mieszane uczucia. Cieszyła się, że ją widzi, ale zarazem była nadal była na nią zła, że ją zostawiła. Wstała i podeszła do dziewczyny.
-Hej! Nawet nie wiesz jak tęskniłam!-powiedziała przytulając Violettę.-Ale się zmieniłaś!
-Czeeść-odpowiedziała bez uczuć.
-Nie cieszysz się?
-Noo... Cieszę, ale... Nieważne.
-No dobra, jak nie chce to nie mów. Gadaj co u Ciebie!-usiadła z uśmiechem na łóżku.
-Nic ciekawego.
-Violetta widzę, że coś się dzieje. Dlaczego jesteś na mnie zła?
-Nie ważne, jasne? Chciałabym pójść, możesz wyjść?-spytała rozwścieczona.
-Tak, już idę...-odparła i wyszła zrezygnowana.
   Alice zeszła na dół zdziwiona i podeszła do ojca.
-Co się z nią dzieje? Jest jakaś... inna.
-Od jakiegoś czasu tak się zachowuje. Nie wiem co się z nią dzieje.
-Ale jak zachowuje?
-Nie słucha mnie, wraca późno do domu, kiedyś nawet zastałem ją w domu jak była pijana...
-To nie jest Violetta, którą znałam... To nie ona. Trzeba coś zrobić.
-Jej się już nie da "naprawić" Alice... A teraz idź spać, jutro musisz iść do szkoły, prawda?
-Tak tato, dobranoc.-powiedziała, po czym ojciec pocałował ją w czoło.
-Dobranoc.

                                                                                   ~,~

     Violetta przebrała się i położyła na łóżku. 'Może trochę za ostro ją potraktowałam?'-pomyślała, jednak szybko wyrzuciła tę myśl z głowy. W końcu ona ją zraniła. Zasługuje na takie traktowanie. Przynajmniej Violetta tak myślała. Nie przyjęła do swojego umysłu tego, że to można by było rozwiązać w inny sposób, nikogo nie raniąc. Wzięła do ręki pamiętnik i zapisała najpotrzebniejsze wydarzenia, które działy się jej w ostatnich kilku dniach. Po skończeniu tej czynności zgasiła światło i zasnęła.
    Przebudzona i ubrana szatynka zeszła na dół. Zjadła śniadanie i zamierzała wyjść z domu, jednak zatrzymał ją niski głos mężczyzny.
-Alice z tobą pójdzie, oprowadzisz ją.
-Co?! Nie ma mowy.
-Dlaczego? To nie było pytanie Violetta, Alice idzie z tobą! Jasne?!
-Nie-odparła.-nie będziesz rozkazywał, jasne? Mam nadzieję.
    Po kolejnej kłótni z ojcem wyszła trzaskając drzwiami.
-To nie jest moja siostra...-odrzekła Alice.
-Moja córka też nie... Najwyraźniej ludzie się zmieniają.
-Ale nie aż tak.
-Zawieść cię do szkoły?
-Nie dziękuję, przejdę się sama.-powiedziała i wyszła.
   Idąc do szkoły zauważyła znajomą postać. Przyjrzała się dokładniej, aby stwierdzić czy jej przypuszczenia nie są błędne. Nie myliła się.
-Diego?-spytała.
   Chłopak odwrócił się i uśmiechną. Podszedł do dziewczyny i delikatnie przytulił.
-Hej Alice, kiedy wróciłaś?
-Wczoraj-odwzajemniła uśmiech.
-Fajnie! Gdzie będziesz się uczyć?
-W Studio On Beat. Chodziłam do tej samej szkoły w Stanach Zjednoczonych, a jak się dowiedziałam, że tu też jest to wróciłam-wyszczerzyła się.
-Ja też tam chodzę i Violetta też.-uśmiechnął się-Myślałem, że razem przyjdziecie.
-Ja też, ale... Nie wiem, jakoś dziwnie się zachowuje. To nie jest moja siostra... Teraz zrobiła się jakaś... arogancka.
-Violetta? Niee... Na pewno nie, to do niej nie pasuje.-stwierdził-Idziemy?
-Ehh... Wiem. Tak, jasne.
    Razem udali się do szkoły. Skończyli temat Violetty i zaczęli rozmawiać o jakichś bzdurach.

 ~,~

      Rozzłoszczona Włoszka czekała w sali muzycznej na Violettę. 
-Spóźnia się już 40 minut!-powiedziała sama do siebie.
      Mogła spodziewać się po dziewczynie, że tak będzie. Nie można na niej polegać. Francesca już po pierwszym dniu miała dość współpracy z Violettą.  
-Hej-powiedziała obojętnie Violetta, która wreszcie dotarła do Studia. 
-Spóźniłaś się!
-Zaledwie...-zawiesiła się na chwilę i spojrzała na zegarek w telefonie.-50 minut. Nic takiego. 
-Nic takiego?!! Ja ci już powiem... Ughh... Nieważne. 
-No widzisz? A teraz uspokój się bo nie chcemy żebyś coś rozwaliła w napadzie złości-zaśmiała się złośliwie. Zaczynamy wreszcie?
    Włoszka czuła, że zaraz nie wytrzyma i zrobi coś dziewczynie, jednak w ostatniej chwili się powstrzymała. Odpowiedziała tylko "tak", po czym zaczęły próbę. Co jakiś czas sprzeczały się, co do tego kto będzie śpiewał, którą zwrotkę, lub w na jaki rodzaj przerobią utwór. Violetta chciała, aby piosenka była w wersji rockowej, natomiast Francesca wolała, aby pozostać przy oryginale. Ich kłótnie nie miały końca. Zawsze było coś nowego. One chyba nigdy nie dojdą do porozumienia. Przynajmniej tak stwierdził by człowiek, który by je zobaczył. Kiedy zaczęły się lekcje dziewczyny musiały zakończyć próbę.
    Wszyscy uczniowie udali się do sali, gdzie miała odbyć się lekcja z Pablo. 
-Zanim zaczniemy lekcje, chciałbym przedstawić Wam nowego ucznia. To jest Alice. Przyjechała ze Stanów Zjednoczonych na wymianie uczniowskiej. Mam nadzieje, że miło ją powitacie.
-Co?! Co ona tu robi?!-pomyślała Violetta.-Ugh...
-Coś nie tak Violetto?-spytał Pablo.
-Nie. Wszystko dobrze. 
     Alice doszła do reszty uczniów i zaczęła z nimi rozmawiać. Już z samego początku zaprzyjaźniła się z Francescą. W porównaniu do jej siostry ona przypadła Włoszce do gustu. Od razu się dogadały. Pozostałe lekcje minęły spokojnie i szybko. 
    Alice po skończonych zajęciach razem z Diego udała się w kierunku jej domu. Znowu rozmawiali. Mieli wiele tematów, miło spędzało im się czas w swoim towarzystwie. Kiedy byli już pod domem Alice pożegnała się z brunetem i weszła do domu. To co tam zobaczyła mocno nią wstrząsnęło...

                                                                        ~*~


Haha i znów taki piękny moment xD
KAROLINA.... MASZ I SIĘ CIESZ!!!!XD
Ehh... Nawet nie wiecie co ja przeżywałam z tą niezdarą co z krzesła spada jak coś szokującego zobaczy xDDD 
No dobraa... Rozdziął jest.... beznadziejny xD 
Przepraszam, że kazałam Wam tyle czekać, ale zaczęła się szkoła co jest równoznaczne z brakiem czasu ;///
No dobra koniec o mnie XD
Muchas, muchas, mucham gracias chicos! 
Ponad 1000 wyświetleń <333
Kolejny rozdział, będzie pewnie... postaram się jutro :)
Ale nie obiecuję! xD
Pozdrawiam i całuję (bez skojarzeń xd)
~Nelly
 

8 komentarzy:

  1. Cieszę się że dostałam rozdział *skacze z radości* c:
    Nie jestem niezdarą,po prostu taka wiadomość by każdego doprowadziła do takiego stanu haha.
    To tak : rozdział śliczny *.* pero peroo...nie ma mojej leonetty ;-; Całe szczęście,że Diego sie przylepi do Alice a nie do Violi w tym opowiadaniu (boo chyba sie zainteresuje Alice,nie?:D) .
    Co by tu jeszcze dodać...jak będzie jakiś rozdział gdzie będzie leonetta to proszę żeby to było z dedykacją dla mnie hahah :D
    Czekam na next,życzę weny
    Saludos
    Twoja niezdara która spadła z krzesła (?) ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, dziękuję :D
      Masz dedykację w kieszeni gwarantowaną xDD
      Za dobrze mnie znasz ;-;
      Muchas Gracias c:
      ~Nelly

      Usuń
  2. Fajny rozdział :)
    Myślę, że Alice namiesza w życiu Violi :)
    Zaskoczyło mnie to, że kiedyś była pijana, ale fajnie :)
    Ogólnie bardzo ciekawy rozdział i czekam na Next :)
    Co do braku czasu ... znam ten ból ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Nie namiesza, chyba xDD
      Hah xD
      Dzięki :)
      ~Nelly

      Usuń
  3. Super ;*** Ciekawe co Al ujrzała...
    Sory że tak późno, ale nie było kompa XD
    Z wielką niecierpliwością czekam na next'a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, spoko xDD
      Nie wiem kiedy next, na pewno będzie ale nie wiem kiedy ;//
      Mam teraz strasznie dużo na głowie... Codziennie sprawdziany, kartkówki...
      A w środę mam oficjalny próbny (lol) sprawdzian 6-klasisty. xdd
      Co za życie? A dzisiaj jeszcze śnieg spadł, WTF?! CO TO MA BYĆ?!!!! -.-
      xD
      ~Nelly

      Usuń
  4. Niech Alice namiesza w życiu Violi i niech będzie z Leonem . Tak na pare rozdziałów.
    Poza tym blog świetny!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Dzięki za pomysł... Na razie mam inne plany, ale podsunęłaś mi to i może kiedyś wykorzystam :D
      ~Nel

      Usuń

Komentarz = Uśmiech na mojej twarzy = Szybciej dodany rozdział :)