Był piękny, ciepły poranek. Pogoda panująca na dworze była dzisiaj wyjątkowo dobra. Wiatr powiewał kolorowymi liśćmi leżącymi na ziemi, co miało przypominać, że zbliża się jesień. Szczęśliwa Violetta szykowała się na pierwszą randkę z jej nowym chłopakiem Leonem. Była zadowolona, że jej życiu pojawił się ktoś tak wspaniały. Odmienił jej życie. Zdecydowanie na lepsze. Założyła na siebie piękną turkusową sukienkę, oraz beżowe buty na koturnie. Całość przyozdobiła pamiątkowym naszyjnikiem jej mamy. Po wczorajszej rozmowie z Leonem umówili się już dzisiejszego dnia na spotkanie.
~,~
Blondynka o imieniu Ludmiła siedziała przy pianinie w szkole i przygrywała melodię jej nowej piosenki. Ta czynność sprawiała, że czas leciał szybciej, podczas kiedy jej chłopak z którym była umówiona się spóźniał.
Jak już mnie przytulasz
Nie boję się już
By kochać
Naprawdę !
Czytam to w twych oczach
Wierzę Ci !Wierzę Ci!
Ten tekst wypływał z jej pięknych ust. Kiedy skończyła utwór, w drzwiach zawitał Federico.
-Spóźniłeś się...
Powiedział i podszedł do Lu, po czym ucałował jej policzek.
-No niech Ci będzie.-podarowała mu uśmiech, który on odwzajenił.
-To się cieszę.
-Może pójdziemy dzisiaj na randkę?-spytała Ludmiła.
-Em... No... Wiesz, bo dzisiaj leci mój serial....
-Federico... Co za serial jest ważniejszy ode mnie.
-Ale to są teletubisie!!!
-Federico... Czy ty mówisz serio?
-Jak najbardziej... Muszę się dowiedzieć czy Lala znajdzie swój tubisiowy krem!!!
-Z kim ja się zadaję...
-Ze mną-powiedział po czym zaśmiał się, a Ludmiła uderzyła się ręką w czoło, dając mu znać, że robi z siebie debila.
-Już wiem co robić jak nie będziesz chciał iść ze mną na zakupy.-wystawiła mu język.
-Tylko nie to...-zrobił minę kota ze shreka, na co Lu parsknęła śmiechem.
-Nie rób z siebie idioty, proszę Cię Fede.
-I Love You Too.
-Już się nie popisuj. To że nauczyłeś się jednego zdania to nie znaczy, że znasz angielski-ponownie wystawiła mu język.
~,~
Violetta zeszła na dół, po czym zjadła szybkie śniadanie i już miała wychodzić z domu jednak zatrzymała ją Alice.
-Gdzie idziesz?
-Spotkać się z Leonem.
-Violetta, możemy chwilę pogadać?
-Yhym. O co chodzi?-odrzekła milej niż ostatnio.
-Powiedz mi. Dlaczego zachowujesz się w stosunku do mnie, tak... wiesz jak.
-Alice nie chcę o tym gadać.
-Violetta, powiedz.
-Na prawdę chcesz znać prawdę? Dobra. Prawda jest taka, że mnie zostawiłaś. Wyjeżdżając zostawiłaś mnie zupełnie samą ze wszystkim. Z tym całym okrutnym światem, ludźmi, którzy bez przerwy mi dokuczali, z wszystkimi problemami. Jak wyjechałaś wszystko zaczęło się psuć. Wszyscy postawili się przeciwko mnie i tylko czekali, aż popełnię jakiś błąd, żeby tylko mnie wysłać. W takich chwilach chciałam mieć kogoś do kogo mogłabym się przytulić, wypłakać w ramię. Kogoś kto y mnie wsparł, pocieszył. Ale nie. Ty po prostu sobie wyjechałaś. A teraz przepraszam, ale jestem umówiona.
-Violetta... Ja... Nie sądziłam, że ty to tak odbierzesz... Nie chciałam sprawić Ci przykrości.
-Ale sprawiłaś. Ale nie przejmuj się. Leon nauczył mnie, żeby nie żyć przeszłością.
-Violetta...
-Cześć-powiedziała, po czym wyszła trzaskając drzwiami.
Poszła w miejsce, w którym umówiła się z Leonem. Szła szybkim krokiem, ponieważ bała się, że się spóźni, a tego nie chciała. Nagle ktoś przejechał motorem obok niej wywołując jej imię. Odwróciła w zrok i ujrzała Leona.
-Leon?-zapytała zdezroientowana.
-Nie... Taylor Twift. Tak, Leon głuptasie.-powiedział, po czym zszedł z motoru i lekko musnął jej usta.
-Co to jest?-powiedziała wskazując na maszynę.
-Motor.
-I myślisz, że ja na to "coś" wsiądę?
-Tak.
-To się mylisz-uśmiechnęła się ironicznie i wystawiła mu język.
~*~
Ok.. Koniec xDDD
Nie piszę, bo nie mam co xd
Stresa mam ;-;
Jutro próbny test szóstoklasisty ;-;
Ten rozdział został tylko ze względu na to xDD
Chciałam sobie powtórzyć opowiadanie, normalnie był by jutro xDD
Ciao ;3
~Nel

Hola mi amiga ! Rozdział, rozdział *.* Fedemla, fedemila *.* ło jejku, teletubisie, chyba przypomina mi się coś z naszych dawnych historyjek hahah :D
OdpowiedzUsuńAlice i Viola, smutne ale prawdziwe ;-: Alice ją zostawiła , nic dziwnego ze violetta tak zareagowała, Leon ją czegoś nauczył *.*
A teraz : hahah jeblam, teletubisie mnie rozwaliły <33 I Leon na motorze "Taylor " :D
Czekam na następny rozdział, chcę więcej Leonetty, jejku ja ich kocham , wzłaszcza na twoim blogu *.*
To ten, życzę weny, czekam na nexta.
Adios
Twoja niezdara co z krzesła spadła ;*
:D
Muahah xDD
UsuńMusiałam <33
Mordko moja ty ;#
CZEKAM NA ROZDZIAŁ! XD <3
~Nel
Fajny ;)
OdpowiedzUsuńPamiętam swój próbny - porażka ;D
Ok, ok ... Powodzenia ;**
xoxo <33
Hah, a do której klasy chodzisz? :D
UsuńTen próbny już piałam dzisiaj... Banał xD
Prawie taki sam jak pierwszy, lol o,o
Dzieki ;**
XoXo :* <33
~Nel
Dodaj wersję na komórkę
OdpowiedzUsuńJuż, przepraszam, nie zauważyłam o,o
UsuńAle już wszystko naprawione ;D
~Nel
3 rozdziały w ciągu tygodnia A MNIE NIE BYŁO!!! Hahahah byłam w jakiejś wsi na nartach (Korbielów) a i tak nie było śniegu XD. PRZEPRASZAM ;***
OdpowiedzUsuńA co do rozdziału, to teletubisie mnie rozwaliły... Spadłam z łóżka XD Dobrze, że Vilu powiedziała Al, o tym, co czuje, może Alice spróbuje to naprawić :) Dobrze że Diego sie w Al zakochał, a nie w Violi, bo bym się normalnie załamała XD Dobra nie mam już nic więcej do powiedzenia... :D CZEKAM NA NEXTAAAA!! :)