~,~
Smutna dziewczyna siedziała w szpitalu na krześle, które znajdowało się na korytarzu. Otaczało ją mnóstwo szarych ścian. Jej dusza w tej chwili była taka sama. Szara, bezbarwna. Czuła że jej życie traci jakikolwiek sens, lekarze ratowali życie jej ojca. Dowiedziała się, że był chory na raka, lecz nie leczył się ponieważ nie miał miał na to pieniędzy. Miał problemy finansowe? Nigdy nie musiał się nimi przejmować, więc czemu teraz tak było?
Młoda dziewczyna co chwilę pytała się napotkanego lekarza czy coś wie, jednak wszyscy traktowali ją jak powietrze. Zrezygnowana usiadła i czekała aż ktoś sam ją o tym poinformuje. Po woli traciła nadzieję na lepsze jutro, traciła nadzieję na to że jeszcze wszystko będzie dobrze. Nagle z sali wyszedł lekarz. Dziewczyna szybko wstała ze smutkiem na twarzy.
-Przykro nam... Nie udało się nam uratować pani ojca.-powiedział bez emocji i wyszedł.
Nastolatka usiadła na krześle i pogrążyła w rozpaczy. Z jej oczu leciało mnóstwo słonych łez. Schowała twarz w dłoniach, a otaczający ją wszechświat stał się nic nie znaczący. Kiedy jej tata nie żył, a siostra nie była tą siostrą co dawniej ona nie miała nikogo.
Alice usiadła na kanapie już w swoim domu, a z jej oczu ponownie wypłynęły łzy rozpaczy. Nie przejmowała się już także tym, że jest wieczór a Violetty nadal nie było w domu. Zawsze miała szczęśliwe życie, ale musiała nad tym długo pracować, a kiedy wszystko było pięknie to wystarczyła jedna chwila, aby wszystko się zepsuło.
~,~
Dziewczyna o imieniu Violetta weszła do domu i zdjęła z siebie płaszczyk. Nie świadoma niczego co wydarzyło się pod jej nieobecność udała się do pokoju.
-Siema, dlaczego ryczysz? Co, już jakiś chłopak cie wystawił?-zaśmiała się złośliwie w kierunku siostry.-Nie ma ojca? Fajnie, nie będzie się darł przynajmniej.
Alice spojrzała na Violettę i zdenerwowana jej zachowaniem wstała.
-Tak myślisz?!! To ciesz się! Więcej nie będziesz musiała słuchać jak krzyczy na Ciebie przez twoje szczeniackie zachowanie! Miał raka, ale także brak środków na leczenie! T-tata nie żyje, rozumiesz?!!-wykrzyczała, po czym rzuciła się na kanapę i wybuchła płaczem.-Nie jesteś tą moją siostrą... Przynajmniej nie tą, którą znałam...
Do Violetty potrzebowała trochę czasu aby doszły do niej słowa siostry, jednak kiedy już dotarły coś jakby... coś jakby w niej pękło. Jakaś jej część znikła. Wybiegła z domu zostawiając Alice samą i także zaczęła płakać. Mimo tego wszystkiego co wydarzyło się w jej życiu ona bardzo kochała swojego ojca, chociaż nie okazywała mu tego. Myśl, że dzisiaj rano kiedy ostatni raz go zobaczyła pokłóciła się z nim wywołała u niej jeszcze większy płacz. Na dodatek czuła się winna śmierci ojca. On nie miał środków na leczenie tego świństwa, które go zabijało, a ona jeszcze brała on niego pieniądze. Violetta ze łzami w oczach biegła przed siebie nie zważając na ludzi i świat otaczający ją. Nagle zderzyła się z kimś.
-Przepraszam-powiedziała nadal płacząc. Uniosła głowę, a postacią którą ujrzała był Leon. Kiedy ujrzała szatyna o pięknych oczach wtuliła się w niego, a on obją silnymi ramionami.
-Co się stało Violetto?-spytał zmartwionym i pełnym troski głosem chłopak.
-M-mój tata... On... On nie żyje...-powiedziała smutnym głosem.
On nic nie powiedział tylko mocno przytulił dziewczynę, po czym pocałował w czoło.
-Wszytko będzie dobrze, zobaczysz. Będę przy tobie.
~*~
Taki smutaśniutki :cc
Czekaliście tydzień, a beznadziejny ;-;
No dobra nie gadam więcej, tylko powiem:
Bardzo, bardzo serdecznie (what the fuck?) zapraszam no bloga Caroli Ferro (kocham cię mordko moja <3). Założyła go dzisiaj, bo ją namówiłam :D Sama nie chciała bo uważa, że nie umie pisać, no co za... -_-
Moja bliźniaczka c: Tylko, że ja nie umiem pisać, a ona tak c:
łupek, ze mnie. Jeszcze chwila i nie podałabym linka, co zaa... [CENZURA] xDD
Eghemm... link :D Wchodzić xD
PApa ;***
~Nell

Bardzo smutny rozdział ;(
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie jak teraz potoczy się życie Violi i Alice ...
Czekam na NEXT i zapraszam do siebie ;)
Pozdrawiam ;**
<3
Dzięki za kom c:
UsuńZobaaaczysz ;D
Wejdę *.*
~Nel
Jak chciałam skomentować to się nie dało ;-;
UsuńCoś się stało i obserwatorzy nachodzą na komentarz i się nie da dodać ;-;
Nie wiem, może usuń, żeby obserwatorzy byli w innym miejscu? ;D
Świetny rozdział *.*
~Nel
Vicky,Nelly,Biki , mordko ty moja dziękuje za rozdział!<33
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jak długo na niego czekałam!Ale warto było poczekać, bo rozdział rewelacyjny <3 Co mi sie najbardziej podoba?Oczywiście że Leonetta, taka slodka <3 Najlepsze jest to, że u ciebie wystarczy mi tylko troche tej pieknej pary (co z tego ze u ciebie jeszcze nie są parą xD) i już mam uśmiech na twarzy oraz łzy w oczach *.* i alice,biedna ;-; Też ryczałam z nią ;-;
TY MOJA BLIŹNACZKO, TY MASZ TALENT, JA NIE!
Co jeszcze... Świetny rozdzial, czekam na next :33
Saludos
Carola :3
Ehh... Grazie...
UsuńZABIJĘ! *zabija*
No... *otrzepuje ręce*
I niech mi ktoś jeszcze raz powie, ze nie ma talentu do pisania ;D
~Nel