Ten
rozdzialik dedykuję Karolinie Gądek <3 Wiem, że zawsze czytasz
te moje bezsensowne wypociny i za to cię kochamm ;**
Violetta
Wstając z samego rana myślałam o Leonie i
dzisiejszym przesłuchaniu do Studio On Beat. Byłam chłopakowi
strasznie wdzięczna za pomoc przy instrumencie, bardzo mi pomógł,
co na pewno będzie widać przy demonstrowaniu mojego "talentu"
przed nauczycielami.
Ubrana udałam się do schodów po których zeszłam
udając się na śniadanie. Posiłek jak posiłek. Zaraz po odejściu
ze stołu jeszcze na chwilę poszłam do swojego pokoju, gdzie
podchodząc do łóżka szybko zgarnęłam z niego torebkę, w której
mieściły się takie rzeczy jak telefon, jakieś drobne pieniądze
itp. Przejżałam się w lustrze i wyszłam z domu, kierując się do
szkoły. Szłam dość szybkim krokiem, aby się nie spóźnić. Pod
budynkiem byłam około dwadzieścia minut przed czasem, więc
kożystając z okazji, że nikogo nie ma w sali muzycznej podeszłam
do keyboarda i zaczęłam grać melodię piosenki, z którą wczoraj
pomagał mi Leon. Po chwili do dźwięków, które wydobywały się z
instrumentu dołączył mój głos. Co chwilę z moich ust wypływały
coraz to kolejne słowa mojej piosenki. Po skończeniu utworu wyjęłam
z torebki telefon, po czym patrząc na jego ekran ujrzałam, że
powinnam już iść.
Stoję przed salą, w której będzie odbywało się
moje przesłuchanie. Trochę boję się, że coś się nie uda i się
nie dostanę, a na prawdę bym chciała... To szansa na spełnienie
moich marzeń. Chciałabym chociaż ten raz poczuć się szczęśliwa
i móc robić w życiu coś co naprawdę kocham!
Nagle poczułam jak ktoś kładzie mi dłoń na
ramieniu. Szybko odwróciłam głowę i ujrzałam Leona.
-Hej, jak się trzymasz? Stresujesz się?-spytał z
uśmiechem na twarzy.
-Troszkę...-odpowiedziałam nieco niepewnym głosem.
-Nie martw się, wszystko pójdzie dobrze i zanim się
obejrzysz będziesz już uczennicą tej szkoły.
-Ale co jak się nie dostanę? Nie jestem taka
utalentowana jak inni...-spuściłam głowę, a kąciki moich ust
powędrowały w dół. On ujął w dłoń mój podbródek u uniósł
do góry.
-Na pewno jesteś i nie wątp w to bo jak będziesz
sobie to wmawiać to tylko będziesz się niepotrzebnie stresować. I
uśmiechnij się! Taka ładna dziewczyna jak ty nie powinna być
smutna.-powiedział a ja zarumieniłam się i delikatnie
uśmiechnęłam.
Narrator
Dziewczyna wezwana przez jednego z nauczycieli Studia
została wezwana do sali w której miało odbyć się przesłuchanie
dotyczące tego, czy zostanie ona uczennicą prestiżowej szkoły
muzycznej "Studio On Beat". Nastolatka udała się w
kierunku sceny po czym weszła na nią i po raz kolejny podeszła do
instrumentu na którym miała zagrać. Ułożyła swoje dłonie na
klawiaturze. Kiedy jeden z nauczycieli dał jej znać, iż może
rozpocząć zaczęła grać. Kiedy z jej ust zaczęły wypływać
słowa utworu napisanego przez nią na twarzy Leona, który
przyglądał się całemu występowi pojawił się szczery uśmiech.
Bardzo spodobał mu się głos nastolatki. Wiedział, że ma ona
talent muzyczny, czuł to, ale nie wiedział, iż jest ona w
posiadaniu takiego przepięknego głosu. Spodobała mu się jeszcze
bardziej. Tak, to prawda, Castillo spodobała mu się już w dniu
kiedy się poznali. Nie mógł o niej zapomnieć. Chociaż zdawał
sobie sprawę z tego, że dziewczyna, której pragnął ofiarować
swoją miłość nie oddawała jego uczuć, wiedział że zrobi
wszystko, aby chociaż stać się jej przyjacielem. Nie wiedział
jednak, że ta dziewczyna także zaczynała darzyć go pięknym
uczuciem, którym jest miłość. Sama jeszcze nie zdawała sobie z
tego sprawy i nie chciała, aby tak było, ale nad swoimi uczuciami
nie da się przejąć kontroli.
Violetta skończyła swój utwór i zeszła ze
sceny. Nauczyciele pogratulowali jej występu i poinformowali, że za
15 minut odbędzie się kolejne przesłuchanie, na którym będzie
musiała zaprezentować swoje umiejętności taneczne. Dziewczyna
podziękowała i szybko pobiegła do Leona, po czym się w niego
wtuliła. Nie zdawała sobie dokładnie sprawy z tego co teraz robi,
jednak kiedy się opamiętała szybko się od niego odsunęła i
przeprosiła za swój czyn, tłumacząc, że się zapomniała i
zrobiła to z nadmiaru szczęścia.
-Nic się nie stało-odpowiedział zwalniając ją z
poczucia winy i zakłopotania. Oboje udali się pod salę taneczną.
Nastolatka stanęła na środku dość dużego
parkietu do tańca, wezwana przez nauczyciela. Gregorio, bo takie
imię nosił chwilę wcześniej wspomniany nauczyciel ustawił się
kilka metrów przed Violettą, po czym powitał ją, życzył
powodzenia i rzucając małą piłeczką włączył magnetofon, z
której zaczęła wydobywać się muzyka. Pokazał Violettcie układ,
a ona zatańczyła go bezbłędnie powtarzając każdy krok.
Gregorio był zadowolony, co nie zdarza się często, gdyż jest
bardzo surowym nauczycielem. Kiedy już skończyła została
poinformowana, że wszyscy muszą się naradzić i za 20 minut
powinny być wyniki.
-I jak mi poszło?-wypowiedziała pierwsze słowa
skierowane do Leona zaraz po wyjściu z sali.
-Byłaś super! Na pewno się dostaniesz, mogę się
założyć-odpowiedział na zadane pytanie z uśmiechem.
-No nie wiem, poczekamy na wyniki-powiedziała. Czekali
chwilę, rozmawiając i śmiejąc się. Dobrze im się rozmawiało,
chociaż Violetta sama nie zdawała sobie sprawy z tego, że właśnie
łamie swoją zasadę. Zaprzyjaźnia się, a raczej zakochuje, a
bardzo chciała tego uniknąć, no ale... to przecież nie jej
wina... Bardzo lubili swoje towarzystwo, Violetta nawet chyba
zaczynała się powoli zmieniać. Byli tak zajęci, że nie
zauważyli, iż z pokoju nauczycielskiego wyszedł dyrektor Studia,
Antonio.
Stanął na przeciwko przyjaciół i odchrząknął.
-Violetto, mam twoje wyniki-odrparł, po czym na jego
twarzy zakwitł uśmiech.
-I jak mi poszło?
-Więc... Witamy w Studio On Beat, od teraz jesteś
uczennicą tej szkoły! Masz wielki talent, nie mogliśmy cię nie
przyjąć!-powiedział radosny Antonio. Dziewczyna była bardzo
szczęśliwa. Najchętniej wyszłaby na zewnątrz i wykrzyczała
całemu światu, jaka w tej chwili jest radosna.
W końcu od teraz będzie mogła spełniać swoje
marzenia! Chociaż w ten sposób doświadczy choć trochę szczęścia
i poczuję się jak zwyczajna dziewczyna z normalnym życiem.
Wiedziała, że nigdy nią nie będzie, ale i tak czuła, że ta
szkoła w jakiś sposób odmieni jej życie. Leon także był bardzo
szczęśłiwy, wiedział, że Violetta zda, był tego pewny. Może i
zdawał sobie sprawę z tego, że nigdy nie będzie z tą wyjątkową
dziewczyną, ale i tak cieszył się, że będzie ją częściej
widywał. Cieszył się wraz z nastolatką. Jej szczęście i jej
problemy były także jego przynajmniej chciał aby tak było. Sam
nie wiedział co aż tak podoba mu się w tej dziewczynie. Cóż...
była piękna... miała prześliczne oczy, w które pragnął
patrzeć bez przerwy, włosy, figurę... Ale on najbardziej cenił
w niej wnętrze. To w nim się zakochał i to ono najbardziej się
dla niego liczyło. Violetta powinna cieszyć się, że trafiła na
Verdasa, większość chłopaków, zwraca uwagę szczególnie na
wygląd, a on był inny... Zupełnie inny.
Dwójka nastolatków, nawet nie zauważyła, iż
Antonio już dawno sobie poszedł. Za bardzo byli zajęci sobą.
Nagle ich wzrok się spotkał. Patrzyli sobie nawzajem w oczy. Oboje
poczuli, że w ich brzuchach szaleją motylki. Leon odważył się i
postanowił wykonać pierwszy krok. Zaczął zbliżać się do
Violetty. Po chwili zastanowienia ona także wykonała tą samą
czynność. Leon pragnął tego co za chwilę miało się wydażyć,
ona także tego chciała, lecz nie do końca wiedziała czy robi
dobrze.
Dzieliło ich zaledwie kilka centymetrów, możliwe że
milimetrów...
~*~
Też Was kocham xD Uwielbiam kończyć w takich
momentach *-* ^^
Wredna ja :D
Moooże być? XD
Jak dla mnie jest beznadziejny ^^ Zresztą jak zawsze
;D
Głównie w całym Leonetta... Postaram się wprowadzić
nowe pary (nie wiem kiedy, ale niedługo xD) U mnie będą takie jak
Marcesca, Fedemiła, Naxi... I nie wiem czy w ogóle dawać Camilę
xD Nie przepadam za jej postacią, sorryy... xD Ja samolub, tak
wiem.... ^^
No i jeszcze jedna sprawa... :P U mnie będzie różnie
:3
Czasem będę pisać w 3 osobie, czasem z perspektywy
wszystkich xd Chyba, że Wam to przeszkadza ;)
Too... Paaaa xD
~Nelly :*
PS: Tak wiem... Za często daje "XD"... Haha,
uzależniłam się! *-* XD
I znowu... xD
Wooow jaki śliczny rozdział *.* i to jeszcze z dedykacją dla mnie!!<3 te Amo mucho ;* przepraszam ze ostatnio nie komentuje rozdziałów,ale mam dużo spraw na głowie i nie mogłam wchodzić praktycznie na nic związanego z internetem ;/ Ale już jestem ^^ co by tutaj powiedzieć...przedew szystkim to nie są wypociny tylko piękne opowiadanie napisane prez utalentowaną dziewczynę - czyli przez ciebie ;) życzę weny na następny rozdział i oby był jak najszybciej
OdpowiedzUsuńMil besos ;3
Jaaaasne :p Nie ma za co ^^ I dziękuję ;*
Usuń~Nelly
Fajny rozdział.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się.