piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 3

Ten rozdzialik dedykuję Karolinie Gądek <3 Wiem, że zawsze czytasz te moje bezsensowne wypociny i za to cię kochamm ;**

Violetta

    Wstając z samego rana myślałam o Leonie i dzisiejszym przesłuchaniu do Studio On Beat. Byłam chłopakowi strasznie wdzięczna za pomoc przy instrumencie, bardzo mi pomógł, co na pewno będzie widać przy demonstrowaniu mojego "talentu" przed nauczycielami.
Ubrana udałam się do schodów po których zeszłam udając się na śniadanie. Posiłek jak posiłek. Zaraz po odejściu ze stołu jeszcze na chwilę poszłam do swojego pokoju, gdzie podchodząc do łóżka szybko zgarnęłam z niego torebkę, w której mieściły się takie rzeczy jak telefon, jakieś drobne pieniądze itp. Przejżałam się w lustrze i wyszłam z domu, kierując się do szkoły. Szłam dość szybkim krokiem, aby się nie spóźnić. Pod budynkiem byłam około dwadzieścia minut przed czasem, więc kożystając z okazji, że nikogo nie ma w sali muzycznej podeszłam do keyboarda i zaczęłam grać melodię piosenki, z którą wczoraj pomagał mi Leon. Po chwili do dźwięków, które wydobywały się z instrumentu dołączył mój głos. Co chwilę z moich ust wypływały coraz to kolejne słowa mojej piosenki. Po skończeniu utworu wyjęłam z torebki telefon, po czym patrząc na jego ekran ujrzałam, że powinnam już iść.
Stoję przed salą, w której będzie odbywało się moje przesłuchanie. Trochę boję się, że coś się nie uda i się nie dostanę, a na prawdę bym chciała... To szansa na spełnienie moich marzeń. Chciałabym chociaż ten raz poczuć się szczęśliwa i móc robić w życiu coś co naprawdę kocham!

      Nagle poczułam jak ktoś kładzie mi dłoń na ramieniu. Szybko odwróciłam głowę i ujrzałam Leona.
-Hej, jak się trzymasz? Stresujesz się?-spytał z uśmiechem na twarzy.
-Troszkę...-odpowiedziałam nieco niepewnym głosem.
-Nie martw się, wszystko pójdzie dobrze i zanim się obejrzysz będziesz już uczennicą tej szkoły.
-Ale co jak się nie dostanę? Nie jestem taka utalentowana jak inni...-spuściłam głowę, a kąciki moich ust powędrowały w dół. On ujął w dłoń mój podbródek u uniósł do góry.
-Na pewno jesteś i nie wątp w to bo jak będziesz sobie to wmawiać to tylko będziesz się niepotrzebnie stresować. I uśmiechnij się! Taka ładna dziewczyna jak ty nie powinna być smutna.-powiedział a ja zarumieniłam się i delikatnie uśmiechnęłam.



Narrator

Dziewczyna wezwana przez jednego z nauczycieli Studia została wezwana do sali w której miało odbyć się przesłuchanie dotyczące tego, czy zostanie ona uczennicą prestiżowej szkoły muzycznej "Studio On Beat". Nastolatka udała się w kierunku sceny po czym weszła na nią i po raz kolejny podeszła do instrumentu na którym miała zagrać. Ułożyła swoje dłonie na klawiaturze. Kiedy jeden z nauczycieli dał jej znać, iż może rozpocząć zaczęła grać. Kiedy z jej ust zaczęły wypływać słowa utworu napisanego przez nią na twarzy Leona, który przyglądał się całemu występowi pojawił się szczery uśmiech. Bardzo spodobał mu się głos nastolatki. Wiedział, że ma ona talent muzyczny, czuł to, ale nie wiedział, iż jest ona w posiadaniu takiego przepięknego głosu. Spodobała mu się jeszcze bardziej. Tak, to prawda, Castillo spodobała mu się już w dniu kiedy się poznali. Nie mógł o niej zapomnieć. Chociaż zdawał sobie sprawę z tego, że dziewczyna, której pragnął ofiarować swoją miłość nie oddawała jego uczuć, wiedział że zrobi wszystko, aby chociaż stać się jej przyjacielem. Nie wiedział jednak, że ta dziewczyna także zaczynała darzyć go pięknym uczuciem, którym jest miłość. Sama jeszcze nie zdawała sobie z tego sprawy i nie chciała, aby tak było, ale nad swoimi uczuciami nie da się przejąć kontroli.

Violetta skończyła swój utwór i zeszła ze sceny. Nauczyciele pogratulowali jej występu i poinformowali, że za 15 minut odbędzie się kolejne przesłuchanie, na którym będzie musiała zaprezentować swoje umiejętności taneczne. Dziewczyna podziękowała i szybko pobiegła do Leona, po czym się w niego wtuliła. Nie zdawała sobie dokładnie sprawy z tego co teraz robi, jednak kiedy się opamiętała szybko się od niego odsunęła i przeprosiła za swój czyn, tłumacząc, że się zapomniała i zrobiła to z nadmiaru szczęścia.
-Nic się nie stało-odpowiedział zwalniając ją z poczucia winy i zakłopotania. Oboje udali się pod salę taneczną.

Nastolatka stanęła na środku dość dużego parkietu do tańca, wezwana przez nauczyciela. Gregorio, bo takie imię nosił chwilę wcześniej wspomniany nauczyciel ustawił się kilka metrów przed Violettą, po czym powitał ją, życzył powodzenia i rzucając małą piłeczką włączył magnetofon, z której zaczęła wydobywać się muzyka. Pokazał Violettcie układ, a ona zatańczyła go bezbłędnie powtarzając każdy krok. Gregorio był zadowolony, co nie zdarza się często, gdyż jest bardzo surowym nauczycielem. Kiedy już skończyła została poinformowana, że wszyscy muszą się naradzić i za 20 minut powinny być wyniki.
-I jak mi poszło?-wypowiedziała pierwsze słowa skierowane do Leona zaraz po wyjściu z sali.
-Byłaś super! Na pewno się dostaniesz, mogę się założyć-odpowiedział na zadane pytanie z uśmiechem.
-No nie wiem, poczekamy na wyniki-powiedziała. Czekali chwilę, rozmawiając i śmiejąc się. Dobrze im się rozmawiało, chociaż Violetta sama nie zdawała sobie sprawy z tego, że właśnie łamie swoją zasadę. Zaprzyjaźnia się, a raczej zakochuje, a bardzo chciała tego uniknąć, no ale... to przecież nie jej wina... Bardzo lubili swoje towarzystwo, Violetta nawet chyba zaczynała się powoli zmieniać. Byli tak zajęci, że nie zauważyli, iż z pokoju nauczycielskiego wyszedł dyrektor Studia, Antonio.

Stanął na przeciwko przyjaciół i odchrząknął.
-Violetto, mam twoje wyniki-odrparł, po czym na jego twarzy zakwitł uśmiech.
-I jak mi poszło?
-Więc... Witamy w Studio On Beat, od teraz jesteś uczennicą tej szkoły! Masz wielki talent, nie mogliśmy cię nie przyjąć!-powiedział radosny Antonio. Dziewczyna była bardzo szczęśliwa. Najchętniej wyszłaby na zewnątrz i wykrzyczała całemu światu, jaka w tej chwili jest radosna.
W końcu od teraz będzie mogła spełniać swoje marzenia! Chociaż w ten sposób doświadczy choć trochę szczęścia i poczuję się jak zwyczajna dziewczyna z normalnym życiem. Wiedziała, że nigdy nią nie będzie, ale i tak czuła, że ta szkoła w jakiś sposób odmieni jej życie. Leon także był bardzo szczęśłiwy, wiedział, że Violetta zda, był tego pewny. Może i zdawał sobie sprawę z tego, że nigdy nie będzie z tą wyjątkową dziewczyną, ale i tak cieszył się, że będzie ją częściej widywał. Cieszył się wraz z nastolatką. Jej szczęście i jej problemy były także jego przynajmniej chciał aby tak było. Sam nie wiedział co aż tak podoba mu się w tej dziewczynie. Cóż... była piękna... miała prześliczne oczy, w które pragnął patrzeć bez przerwy, włosy, figurę... Ale on najbardziej cenił w niej wnętrze. To w nim się zakochał i to ono najbardziej się dla niego liczyło. Violetta powinna cieszyć się, że trafiła na Verdasa, większość chłopaków, zwraca uwagę szczególnie na wygląd, a on był inny... Zupełnie inny.

Dwójka nastolatków, nawet nie zauważyła, iż Antonio już dawno sobie poszedł. Za bardzo byli zajęci sobą. Nagle ich wzrok się spotkał. Patrzyli sobie nawzajem w oczy. Oboje poczuli, że w ich brzuchach szaleją motylki. Leon odważył się i postanowił wykonać pierwszy krok. Zaczął zbliżać się do Violetty. Po chwili zastanowienia ona także wykonała tą samą czynność. Leon pragnął tego co za chwilę miało się wydażyć, ona także tego chciała, lecz nie do końca wiedziała czy robi dobrze.
Dzieliło ich zaledwie kilka centymetrów, możliwe że milimetrów...
~*~

Też Was kocham xD Uwielbiam kończyć w takich momentach *-* ^^
Wredna ja :D
Moooże być? XD
Jak dla mnie jest beznadziejny ^^ Zresztą jak zawsze ;D
Głównie w całym Leonetta... Postaram się wprowadzić nowe pary (nie wiem kiedy, ale niedługo xD) U mnie będą takie jak Marcesca, Fedemiła, Naxi... I nie wiem czy w ogóle dawać Camilę xD Nie przepadam za jej postacią, sorryy... xD Ja samolub, tak wiem.... ^^
No i jeszcze jedna sprawa... :P U mnie będzie różnie :3
Czasem będę pisać w 3 osobie, czasem z perspektywy wszystkich xd Chyba, że Wam to przeszkadza ;)
Too... Paaaa xD
~Nelly :*
PS: Tak wiem... Za często daje "XD"... Haha, uzależniłam się! *-* XD
I znowu... xD

3 komentarze:

  1. Wooow jaki śliczny rozdział *.* i to jeszcze z dedykacją dla mnie!!<3 te Amo mucho ;* przepraszam ze ostatnio nie komentuje rozdziałów,ale mam dużo spraw na głowie i nie mogłam wchodzić praktycznie na nic związanego z internetem ;/ Ale już jestem ^^ co by tutaj powiedzieć...przedew szystkim to nie są wypociny tylko piękne opowiadanie napisane prez utalentowaną dziewczynę - czyli przez ciebie ;) życzę weny na następny rozdział i oby był jak najszybciej
    Mil besos ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział.
    Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz = Uśmiech na mojej twarzy = Szybciej dodany rozdział :)